czwartek, 29 grudnia 2011

łapy, łapy, cztery łapy... a nawet więcej

Konkretnie łapki - do garnków i nie tylko.
Najpierw zestaw dla mojego męża - domowego piekarza. Użyłam do niego tkaniny "ścierkowej" w motywy chlebowe znalezionej dla mnie przez Siencję (dziękuję!) oraz bawełny w maki znalezionej w szafie (z odzysku, dzięki mojej mamie, która lubi polowania).

Woreczek na chleb:

Dwie łapki do wyjmowania gorącej formy z piekarnika i gorącego chleba z formy:

Dwie ściereczki do przykrywania rosnącego a potem już upieczonego chleba oraz etykietki, zwane przez teściów "listem od piekarzówny". Etykietek nie szyłam, tylko wydrukowałam.
Chciałam, żeby były oddzielne akcesoria tylko do chleba, bo w pozostałe ścierki młodzież wyciera brudne ręce i buzie a łapki i rękawice się przypalają i brudzą sama nie wiem czym.

Na dodatek jeszcze łapki (takich samych powstało chyba 6) i rękawica, które były prezentami dla rodziców, teściów i szwagrostwa.

środa, 28 grudnia 2011

wtorek, 27 grudnia 2011

świąteczne wymianki

Piękne prezenty w tym roku dostałam!
Z wymianki na forum szyjemy po godzinach piękne gwiazdki (zdjęcie pożyczone od autorki - jeszcze nie powiem kto to, bo na forum zgadujemy)
Wiszą na ścianie w mojej sypialni razem z kartkami, które dostałam

Od meryl72 z forum chustowego przyszła do mnie piękna, wełniana chusta i polarowa książka :)
Później pokażę, co ja zrobiłam.

niedziela, 25 grudnia 2011

Boże Narodzenie

Rzadko piszę coś na tym blogu. Głównie dlatego, że ciągle nie nauczyłam się robić dobrych zdjęć i wstyd mi pokazywać moje prace. Ale spróbuję być bardziej regularna. Dziś tylko jedno zdjęcie - wianek, który przed chwilą zawisł na drzwiach - przed świętami nie zdążyłam.
I w ramach życzeń  - wiersz ks. Jana Twardowskiego

Niezwykły Pan Bóg,
czasem tak mały,
że można Go zawinąć w chustę,
i uciec razem przez granicę do Egiptu.
Można się dziwić Panem Bogiem,
bo od zadziwienia NIM,
światem, naszym życiem,
zaczyna się wiara każdego z nas

piątek, 14 października 2011

Dzień Edukacji Narodowej

Kolejne nocne szycie Matki Polki :)
Podkładki pod kubki dla Pań z Przedszkola. Młoda sama zdecydowała, która dostanie którą.
Wisienki dla Pani Gabrysi:
Biedronki dla Pani Małgosi:
Sówki dla Pani Joli:

Wszystkie trzy:
Serdeczne pozdrowienia i najlepsze życzenia dla Pań z grupy Motylków :)

poniedziałek, 26 września 2011

Bal Jesieni

Zaczęła się edukacja przedszkolna mojego starszego dziecka i zaczęło się odrabianie lekcji po nocy.oczywiście przez matkę :) dziś do pierwszej w nocy szykowałam strój na Bal Jesieni :) Jak się wyjeżdża na weekend nie odrobiwszy pracy domowej to takie są skutki :) A byliśmy na 9. Ogólnopolskim Zlocie Fiata Multipla Kociewie 2011. Świetna impreza!
Zdjęcia na szybko, bo zrobione przed wyjściem do przedszkola, a wtedy zawsze jest mało czasu. Obawiałam się, że kapelusz nie przetrwa imprezy w nienaruszonym stanie.
Do gotowej sukienki w barwach jesiennych dokleiłam (z pomocą fliseliny dwustronnej) 10 filcowych listków. Na głowie kapelusz ozdobiony liśćmi, jarzębiną, rajskimi jabłuszkami i szyszkami. Korale z jarzębiny i jabłuszek.

niedziela, 18 września 2011

kolejne porcięta

Kolejne spodenki - przedszkolak na zdjęciu po obiadku, dlatego brzuszek tak wystaje :)
Kieszonki jak w bojówkach - na bokach nogawek. Wyszły ciut krzywo, a to dlatego, że naszywałam je na gotowe spodnie, już po zszyciu. Dopiero wtedy je wymyśliłam :) Chciałam, żeby był jeszcze jakiś element z materiału, z którego jest pasek na górze. Po napchaniu kasztanami i tak się rozciągną :D
Nie lubię wkładać koszulek w spodnie, ale do zdjęcia zrobiłam wyjątek- żeby było widać wykończenie góry.

sobota, 10 września 2011

spodenki

Nie mogłam czekać na światło, musiałam pokazać JUŻ!
To mój przedszkolak w spodenkach! Pierwszy raz używałam owerloka. Basi dziękuję za pomoc!

wtorek, 31 maja 2011

sztruks w salonie

Wreszcie! Po pięciu miesiącach wytężonej pracy (no... z przerwami) powstała narzuta do salonu, Pokazywałam już ją, kiedy była tylko wierzchem. Teraz jest przepikowana zygzakiem i leży na kanapie. Trochę się pomarszczyła w praniu, ale taki jej urok.
No i widać, ze potrzebuję nowych poduszek, bo te nie pasują :)

wtorek, 24 maja 2011

zupa jarzynowa i deser

Znowu filc :)
Zupa jarzynowa. Najbardziej zadowolona jestem z pora. Burak jakiś taki ciemny na zdjęciu wyszedł, w rzeczywistości jest buraczkowy.

A na deser lody czekoladowe. Gdzieś w dzieciowych zabawkach ukryte są jeszcze malinowe.

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

kamienne kwiatki i wreszcie coś dla siebie

Poproszono mnie o zestaw podkładek - 4 duże, śniadaniowe i 4 małe, pod kubki. Do równego rachunku dorobiłam jeszcze kwadratowa pod dzbanek. Osoba, dla której je robiłam, prosiła, żeby były bardzo kolorowe, tak, żeby nie było widać plam. No to są kolorowe.

Przepikowałam je wzorem w kamienie, podpatrzonym u Maryny
A dziś wreszcie zrobiłam coś dla siebie, bo ostatnio tylko wymianki, prezenty albo ewentualnie coś dla dzieci. Moje, ale możecie popatrzeć - naszyjnik i broszka:

sobota, 16 kwietnia 2011

muffinki

Narobiło mi sie trochę zaległości. Powklejam sukcesywnie.
Zapraszam na muffinki z czekoladą! Obie mojego autorstwa. Która smaczniejsza?

Przy okazji widać pierwszą podkładkę patchworkową jaką uszyłam. Pokazywałam ją?

I muffinka filcowa z bliska:

wtorek, 29 marca 2011

będzie narzuta

Na razie zszyty wierzch. trzeba skanapkować i przepikować. Zaczęłam ją trzy miesiące temu, ciekawe, kiedy skończę :) Na razie wygląda tak:

niedziela, 27 lutego 2011

Wymianka aliteracyjna i inne takie

Trochę się tego zebrało, pokaże hurtem :)
Najpierw pudełeczko na różne różności od torebusi. 
Śliczne, prawda? Oprócz tego dostałąm jeszcze garśc przydatnych drobiazgów - wstążeczek, naszywe itp. Bardzo dziekuję, i przepraszam, ze dopiero teraz wklejam zdjęcie, a to była wymianka świąteczna.

Teraz wymianka walentynkowa:
Dostałam od Kaaja6 łapkę do garnków, kosmetyczkę, zawieszkę do telefonu i pachnący woreczek

 Ja zrobiłam dla Bogusi1711 prezent aliteracyjny - to myszka zawieszka, serduszkowy woreczek i broszka w kształcie rożka:

Na koniec jeszcze woreczek dla przedszkolaka - tym razem nie wymiankowy, ale na aukcję charytatywną dla Rodzinnego Domu Dziecka:

piątek, 18 lutego 2011

pieczarkowy tutorial

Bardzo Wam dziękuję za miłe komentarze. Cieszę się, ze jedzonko się podoba. Z tej radości przygotowałam pierwszy w życiu tutorial - jak zrobić marynowane pieczarki?
1. Wyjmujemy z lodówki soik z marynowanymi pieczarkami

2. Kroimy najładniejszą pieczarkę na plasterki
3. Przyglądamy się jej uważnie

4. Bardzo uważnie
5. Wycinamy z filcu o odpowiednim kolorze kształt zaobserwowanych plasterków po czym układamy na kanapce

A przy okazji pokażę jeszcze chleb żytni. To ten po prawej. Widać różnicę?